autoryzowany sklep marek

Mandat za jazdę na hulajnodze?


Od kilku lat panuje moda na zdrowy tryb życia. Ludzie częściej wychodzą na spacery, częściej uprawiają sport na świeżym powietrzu i częściej przerzucają się na inne, niż samochody, środki transportu: rowery, deskorolki, rolki i hulajnogi. I o ile, w przypadku rowerów sprawa jest dość jasna i powszechnie znana, o tyle co do pozostałych krążą dziwne legendy i mity, które zaraz wytłumaczę.

 

Pojazd czy nie pojazd? Oto jest pytanie…

 

Problem polega na tym, że nie do końca wiadomo do jakiej kategorii przypisać np. kogoś jadącego na hulajnodze. Niby jest to pojazd, a niby nie. Niby pieszy, ale jednak na hulajnodze. Na szczęście z pomocą przychodzą przepisy prawa! Warto się z nimi zapoznać, żeby później wasze dzieci nie przyniosły wam do domu oprócz siniaków, jakiegoś pliku z mandatami :P

 


Maszyna, a jednak człowiek… Czyżby terminator?!

 

Okazuje się, że osoby poruszające się właśnie na rolkach, hulajnogach (dotyczy to również tych wyposażonych w napęd elektryczny) czy deskorolkach powinny poruszać się tak jak piesi. Czyli wszelkiego rodzaju chodniki, ścieżki spacerowe i inne, to naturalne środowisko dla takich urządzeń/pojazdów.

 Wybierz swój środek transportu!

Co ciekawe poruszanie się po ścieżkach rowerowych nie jest dobrym rozwiązaniem. Te ścieżki są przeznaczone dla rowerzystów i tak jak pan Janusz w swoim Passeratti nie może po nich jeździć, tak samo osoby poruszające się na czymś innym niż rower nie są uprawnione do korzystania z nich.

 

To, że masz kółka nie znaczy, że ulica jest twoja!

 

Porównanie do pieszych nie ogranicza się jedynie do chodników i ścieżek rowerowych. Poruszanie się po ulicy hulajnogą, rolkami i deskorolką jest zabronione! Jednak istnieje od tego pewne odstępstwo, jeśli obok drogi nie ma utwardzonego pobocza, po którym bez przeszkód możesz poruszać się swoim jeździkiem, to możesz jechać ulicą.

A jeśli chodzi o strefy zamieszkania, czyli takie osiedla, które są oznaczone specjalnymi znakami, to tam piesi mają pierwszeństwo przed samochodami. A więc również osoby poruszające się „alternatywnymi” środkami transportu.

 

Czyli, że jak w końcu?!

Generalnie raczej nie widuje strażników miejskich czy policjantów wypisujących mandaty dzieciakom na rolkach czy dorosłym na hulajnogach, więc czemu się przejmować? Ano dlatego, że w razie wypadku prawo będzie po naszej stronie jeśli będziemy się stosować do panujących przepisów.

Tak więc bierzmy i jeździjmy wszyscy, albowiem to jest ciało Twoje, o które powinieneś dbać! Znajomość przepisów też nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie!

Sebastian